Konto bankowe, które obniża ceny żywności i paliwa

June 18, 2011

Szukanie okazji, wynajdowanie sklepów oferujących promocje, kupowanie zawsze po najtańszych cenach to dla wielu osób rodzaj sportu.

W tej dyscyplinie punktem honoru jest zawsze kupić najtaniej.

Dla innych kupić tanio to już nie sport, ale finansowa konieczność. Od tego często zależy finansowe przetrwanie rodziny do następnego miesiąca.

A niemal każdy kierowca, niezależnie od finansowych możliwości, woli podjechać na stację benzynową, gdzie paliwo jest tej samej jakości, a w niższej cenie.

To prosta, zdroworozsądkowa logika. Kupić tanio, zamiast drogo.

Jak kupować zawsze w najniższych cenach?

Możliwości jest sporo, a każdy ma swój własny ulubiony sposób na obniżenie cen zakupu.

  1. Korzystanie z głębokich rabatów w ofercie zakupów grupowych. Możesz przez to skorzystać z usług w cenach naprawdę wyjątkowych. Problem w tym, że oferty na serwisach grupowych to głównie oferty zabiegów kosmetycznych, pobytów w hotelach, posiłków w restauracjach. Raczej nie obniżysz w ten sposób kosztów utrzymania domu. Poza tym, z korzystaniem z tego typu udogodnień czasami wiąże się konieczność długotrwałego czekania na wolny termin wykupionej usługi. I niestety także zdarza się, że – jako klient zakupów grupowych – będziesz traktowany jako klient drugiej kategorii.
  2. Regularne przeglądanie gazetek promocyjnych i wyszukiwanie ofert. Tu nie można stracić, a można zyskać. Wiele sklepów i marketów wysyła takie gazetki, wypełnione po krawędzie stron promocyjnymi ofertami, a jeśli masz czas, aby je śledzić, wyczucie, aby odróżnić prawdziwe okazje od tych pozornie atrakcyjnych i refleks – bo łowców okazji jest sporo – nie raz uda Ci się kupić ciekawe produkty w ofertach specjalnych.
  3. Programy lojalnościowe. Tu bywa różnie. Niektóre programy wyglądają ładnie i kolorowo w ulotkach, koniec końców okazują się tylko stratą czasu. Jeśli bowiem musisz kupić paliwa za 10.000,- złotych, aby dostać w prezencie tanią patelnię, którą gdzie indziej w hipermarkecie bez problemu nabędziesz za kilkadziesiąt złotych, to raczej trudno to uważać za korzystną transakcję, prawda?
  4. Korzystanie z rad w wskazówek znajomych, którzy też są bystrzy i patrzą, gdzie, co i jak. Często jednak, by kupić coś taniej, trzeba pokonać sporą odległość do oddalonego sklepu (który niskim cenami rekompensuje fatalną lokalizację). A gdy się tam dociera, może się okazać, że towar został już wysprzedany. Choć przecież nie zawsze musi tak być. Wskazówki przyjaciół i znajomych od wieków są najlepszą forma rekomendacji, bo znajomi nic nie tracą, wskazując Ci najlepsze okazje, a mogą tylko zyskać: Twoją wdzięczność.
  5. Zakupy kartą do konta bankowego, które zwraca część wydatków opłaconych tą kartą. Takich kart jest na rynku sporo, coraz więcej. Niektóre, jak na przykład karta do Dobrego Konta w Banku Millennium, oferują bardzo atrakcyjne zniżki, bo – jak w przypadku tego właśnie konta – całe 3%.

To strasznie wygodna forma automatycznego uzyskiwania rabatów. Podjeżdżasz na stację benzynową, tankujesz, płacisz, odjeżdżasz. A z końcem miesiąca 3% zapłaconej przed chwilą kwoty wróci na Twoje konto w banku.

Albo idziesz do supermarketu. Kupujesz co chcesz, kiedy chcesz, jak chcesz. Płacisz kartą. I te zakupy są także w rzeczywistości tańsze dla Ciebie o 3%, bo taki procent właśnie wydanych pieniędzy wróci do Ciebie nieodwołalnie i pewnie jak bumerang.

Możesz dalej kupować w promocyjnych ofertach. Możesz dalej słuchać wskazówek przyjaciół, gdzie dzisiaj warto robić zakupy. Możesz dalej uczestniczyć w mało korzystnych programach lojalnościowych. W ogóle nie musisz zmieniać niczego.

Oprócz konta bankowego.

A płacąc kartą zwracającą część wydatków, zawsze dodatkowo zyskujesz. Nie musisz pytać o rabat. On nalicza się automatyczne.

Założenie konta jest darmowe. Utrzymanie jest darmowe. Darmowe są nawet przelewy internetowe. Bank Millennium stawia jeden warunek: musisz zasilać co miesiąc swoje konto kwotą minimum 1000,- zł.

Ale nie jest to chyba warunek trudny do spełnienia. W końcu, aby płacić kartą do tego konta i korzystać z rabatów i tańszych zakupów, musisz mieć na to pieniądze na koncie.

A rachunek bankowy, który pozwala Ci na zwrot 3% kwoty zakupów nazywa się Dobre Konto. I chyba rzeczywiście takie jest.